The Sims™ 4

Pokój dzieciaków – recenzja

Ileż to rozszerzeń do The Sims 4 traktowało dzieci jak zła macocha i wprowadzało (bądź nie) bardzo ubogą zawartość dla naszych milusińskich? Teraz jednak otrzymaliśmy pakiet stworzony specjalnie z myślą o najmłodszych Simach. „Pokój dzieciaków” to rozszerzenie wzbogacające grę o największą ogólną ilość elementów spośród wydanych dotychczas pakietów akcesoriów. Czy ilość przekłada się jednak na jakość? Przeczytajcie naszą recenzję!

Image title

MODA DZIECIĘCA

Tryb tworzenia Sima – jest ładnie, jest dziecięco, ale czy jest wystarczająco? Trzydzieści nowych elementów w CAS to głównie stroje unisex, których zdecydowaną większość stanowią górne części ubioru (otrzymaliśmy ich 18). Koszulki posiadają mnóstwo wariantów wzorów i kolorów, zatem każde dziecko powinno odnaleźć coś dla siebie. T – shirt z wizerunkiem ulubionego wokalisty? A może nadruk słodkiego zwierzaka? Jest w czym wybierać.

„Doły” i stroje całościowe wypadają za to dość blado – łącznie siedem nowości i to o raczej dziewczęcym charakterze. Nie tak łatwo będzie oryginalnie wystylizować kilku chłopców (no chyba, że nie przeszkadzają Wam jedne i te same spodnie u każdego z nich).

Image title

Największą wadą elementów z trybu tworzenia Sima jest jedna para butów dla obydwu płci (co z tego, że w kilkunastu kolorach?) oraz brak jakichkolwiek ozdób czy dodatków. W pakiecie nie otrzymaliśmy nawet skarpetek.

Wszystkie nowości z CAS możcie obejrzeć w przeglądzie od Sims True Life.

URZĄDZAMY POKÓJ

Meble z „Pokoju dzieciaków” oceniam na duży plus. Obiekty są tematyczne, spójne oraz występują w wielu wersjach kolorystycznych, co pozwala na wykorzystanie ich zarówno w królestwie młodego pokolenia, jak i w pokojach starszych Simów. Szczególnie spodobały mi się półki na książki, które można łączyć, tworząc mniejszy bądź większy regał. Z drugiej strony pakiet wprowadza tylko jeden rodzaj umeblowania, więc to samo łóżko dla wszystkich młodocianych członków rodziny może się szybko znudzić.

Image title

Na pochwałę w pełni zasługują dekoracje. „Czwórkowe” ozdoby zazwyczaj trzymają wysoki poziom i nie inaczej jest w przypadku najnowszego pakietu akcesoriów. Przeróżne obrazki, kalkomanie i inne bibeloty wykreują wyjątkowy dziecięcy azyl.

Lekki zawód sprawia za to maskotka – potworek o sympatyczej nazwie Ulala. Prezentowany już na pierwszym zwiastunie pluszak tak naprawdę nie jest zabawką, a jedynie dekoracją – dziecko nie może go nawet przytulić.

Image title

Wszystkie nowości z trybu budowania możecie obejrzeć w przeglądzie od Sims True Life.

PACYNKOWY ŚWIAT

Jednym z obiektów specjalnych pakietu „Pokój dzieciaków” jest teatrzyk lalkowy. Dzieci mają możliwość wystawiania własnych spektakli z pacynkami w rolach głównych. Przedstawienia rozwijają umiejętności społeczne pociechy, a to z kolei daje dostęp do kolejnych scenariuszy występu.

Image title

Największą frajdę sprawia oczywiście wystawianie sztuki przed publicznością i dziecięce akcesoria oferują taką możliwość. Przedstawienie mogą oglądać Simowie z każdej grupy wiekowej.

ZBIERZ JE WSZYSTKIE!

Drugi obiekt specjalny to arena do walk pustkostworkami. Czym są owe tajemnicze stworzenia? Pustkostworki to wzorowani na Pokemonach bohaterowie kreskówki, których wizerunki pojawiają się na specjalnych kartach do gry (listę pustkostworków odnajdziecie w tej nowince). Właśnie za pomocą kart dzieci mogą rozgrywać epickie bitwy na arenie pustkostworków.

Image title

Pełną kolekcję czyni dwadzieścia kart z pustkostworkami. Karty można zamawiać przez internet, zdobywać poprzez wymianę z innymi graczami lub szukać ich po całym świecie (np. w pniach drzew albo w śmietnikach). W tym celu wprowadzono nową interakcję dla dzieci „Szukaj wyrzuconych zabawek”, która pojawia się po kliknięciu na odpowiedni obiekt. Pustkostworki znalezione na świecie zazwyczaj są rzadsze i cenniejsze, a przy odrobinie szczęścia dziecko może trafić na limitowaną wersję karty.

Image title

Pustkostworki posiadają rożne rodzaje mocy (wiatr, woda, ogień, ziemia i pustka). Moce można rozwijać do maksymalnie 10 – go poziomu, poprzez trening pustkostworka na arenie do walk. Ciekawostka – przeciwnikiem pustkostworka podczas treningu jest lodówkowy króliczek.

Image title

Wytrenowany pustkostworek lepiej poradzi sobie z przeciwnikiem, trzeba jednak brać pod uwagę także rodzaj mocy rywala. Przykładowo, ogniste stworzonko będzie miało problemy z pokonaniem wodnego konkurenta, a każda przegrana walka zaskutkuje negatywnym nastrójnikiem u małego Sima.

Image title

Karty z pustkostworkami wywołują również aurę emocjonalną, którą można włączyć i wyłączyć. Niestety, przy tej opcji brakuje urozmaicenia – każdy stworek czyni otoczenie rozbawionym.

CO JESZCZE?

„Pokój dzieciaków” wprowadził do gry również kilka mniejszych elementów. W radio pojawiła się nowa stacja – pop dla nastolatków, a w telewizji można oglądać kanał „TV naSTO”. Właśnie ten program emituje animowany serial o pustkostworkach, a także teledyski nastoletnich gwiazd.

Image title

Posiadacze dodatku „Spotkajmy się” mogą wybrać na ulubione (bądź niechciane) czynności swojego klubu interakcje wystawiania spektakli kukiełkowych oraz walki pustkostworkami. Pamiętajcie jednak, że są to czynności zarezerwowane wyłącznie dla dzieci.

Image title

CAŁKIEM, CAŁKIEM

Akcesoria raczej nie należą do ulubionej formy rozszerzeń wśród fanów gry i trudno się temu dziwić – początkowo uboga zawartość, średnia grywalność i może nie zaporowa, ale jednak stosunkowo wysoka cena, potrafią skutecznie zniechęcić. Zdaje się jednak, że coś „drgnęło” i dość długa przerwa pomiędzy wydaniem „Romantycznego ogrodu”, a kolejnymi płatnymi pakietami zaowocowała całkiem przyjemnym mini – dodatkiem.

Image title

Oczywiście, nie jest idealnie – akcesoria wciąż oferują nam okrojoną zawartość (np. jeden rodzaj butów) i nie wykorzystują w pełni swojego potencjału (patrz: zabawka, która nie jest zabawką). „Pokój dzieciaków” wyróżnia się jednak lekkim powiewem świeżości. Po raz pierwszy w historii serii The Sims możemy skompletować kolekcję karty do gry, a także pooglądać kukiełkowe przedstawienie. Pomijane przy większości rozszerzeń dzieci wreszcie otrzymały od twórców coś ciekawego, coś, co rozbudowuje rozgrywkę tą grupą wiekową.

Z drugiej strony – czy kilka sympatycznych stworków i parę nowych koszulek jest w stanie zastąpić braki w grze, o których coraz głośniej i coraz częściej się słyszy? Cóż, drodzy użytkownicy, to Wam pozostawiam odpowiedź na to pytanie.


Patrząc subiektywnie, czyli opinie redakcji STL:

{user=3347} : Ja akcesoria lubię, choć życzyłbym sobie niższej ceny i więcej obiektów – wtedy byłyby fajnym sposobem na poszerzenie gry w dobrej cenie. Co do Pokoju dzieciaków – podoba mi się, że w końcu dostaliśmy obiekty specjalne, których nigdy w The Sims jeszcze nie było, zawsze to jakiś powiew świeżości zamiast odgrzewanie rzeczy z poprzednich generacji. Zawiodły mnie natomiast same obiekty – ładne, ale jeden styl mebli, który szybko się znudzi to za mało jak na 40 zł.


{hashtag=Recenzja}

About Author

Comment here